490,00 zł
Na stanie
Jest takie miejsce, do którego wracam od lat.
Moje miejsce mocy. Niedaleko Wdzydz Kiszewskich.
Tu zasiadam przy kominku, pod kocem z ciepłą herbatą.
Zastanawiam się, czy patrzeć w ogień, czy przez wielkie okno – na zieleń pokrytą śniegiem.
Tu zamiast świeczki zapalam ogień w kominku.
Tu wracam do siebie.
Tu powstają najpiękniejsze pomysły.
Tu zwalniam.
Tu przypominam sobie, co jest dla mnie w życiu ważne.
To miejsce stało się moją przestrzenią mocy – i teraz chcę Cię tutaj zaprosić.
Spotkamy się w małej, kobiecej grupie – 5/6 kobiet – by spędzić weekend wśród natury, ciszy i prawdziwych rozmów.
To czas, w którym kończy się zima, a wiosna jest już tuż za progiem.
Czas przejścia, domknięć, ostatnich wewnętrznych podróży — i pierwszych poruszeń, które zaczynają budzić się pod powierzchnią.
Na tym wyjeździe zatrzymamy się właśnie w tym miejscu:
pomiędzy tym, co się kończy, a tym, co dopiero pączkuje.
Pomiędzy zimowym milczeniem, a wiosennym przebudzeniem.
O kobiecej cykliczności — tej zapisanej w naszym ciele i tej zapisanej na niebie.
O fazach miesiączki, fazach księżyca i porach roku, które żyją w nas — nawet jeśli czasem o nich zapominamy.
Porozmawiamy o tym:
– jak 28-dniowy cykl odbija się w fazach księżyca
– jak nasze ciało przechodzi przez wewnętrzną wiosnę, lato, jesień i zimę
– czego naprawdę potrzebujemy w każdej z tych faz
– jak wspierać ciało, emocje, energię i kreatywność
– co pokazała Ci tegoroczna zima: jakie korzenie zapuściłaś i jakie światy w sobie odkryłaś
– jak przygotować się do wiosny: delikatnego wyjścia do świata, budzenia energii, odżywienia
To będzie powrót do rytmu, który jest starszy niż kalendarz.
Rytmu, który czujemy w kościach, skórze, brzuchu i oddechu.
Przygotujemy dla Ciebie:
• Moon mandalę – twórczą pracę z fazami księżyca i Twoją aktualną energią
• taniec inspirowany pełnią – nawet jeśli pełnia wypadnie w innym terminie, poczujemy jej moc w ciele
• rozmowy o fazach księżyca – jak wpływają na energię, emocje, ciało
• pogłębioną rozmowę o kobiecej cykliczności – jak ją rozumieć i jak nią żyć
• twórczość – malowanie, pisanie, tworzenie (forma wyłoni się z procesu grupy)
Będzie też ruch, taniec, oddech, natura, cisza — i kobiece bycie razem.
Dla kobiet, które chcą głębiej zrozumieć swój cykl, swoje zmiany, swoją energię.
Które czują, że natura mówi do nich mocniej niż kalendarz.
Które chcą poczuć swój rytm — zamiast próbować żyć w jednym tempie przez cały miesiąc.
Które chcą przygotować się do wiosny od środka, świadomie i lekko.
Dla tych, które tęsknią za prostotą, siostrzeństwem, twórczością i chwilą ciszy tylko dla siebie.
Żebyś mogła:
– lepiej rozumieć swoje energie dnia, tygodnia i miesiąca
– wiedzieć, kiedy przyspieszyć, a kiedy odpuścić
– budować swoje życie i odpoczynek w zgodzie z własnym rytmem
– poczuć swoje ciało bardziej świadomie
– zamknąć zimę i przygotować się do wiosny tak, jak potrzebujesz na poziomie duszy i ciała
Bo kiedy wracasz do swojej cykliczności, wracasz do siebie.
A z tego miejsca wszystko rośnie.
Trudno o lepszy moment, by spotkać się w kobiecym gronie, zatrzymać, odetchnąć i wrócić do swojego rytmu.
Nie na zewnątrz — kwiatkami i kolacją.
Tylko od środka.
W ciszy, naturze, w rozmowie, w oddechu, w ruchu, w twórczości.
W czasie, w którym świat celebruje kobiecość na swój sposób, my zrobimy to inaczej.
Po swojemu.
Z szacunkiem do ciała.
Z ciekawością swoich cykli.
Z miękkością i siłą, które w nas rosną.
Ten weekend to prezent dla siebie — taki, który nie znika po jednym dniu, tylko zostaje w Tobie na długo.
Bo kiedy rozumiesz swoją cykliczność, zaczynasz rozumieć siebie.
A to jest najpiękniejsza forma świętowania kobiecości.
Sobota
Niedziela
Z jednej strony – wejdziesz w głęboki odpoczynek.
Bo kiedy jesteśmy bliżej natury, ciszy i prostoty tego miejsca, ciało samo zaczyna wracać do rytmu, który naprawdę jest jego.
Wolniejszego, miękkiego, bardziej zgodnego z tym, co czujesz w środku.
Jakby las i jezioro otulały Cię zimowym kocem i dawały zgodę, by jeszcze na chwilę pobyć w swojej wewnętrznej zimie.
Z drugiej strony – zaczniesz przygotowywać się do wiosny w sposób świadomy i łagodny.
Podczas rozmów, rytuałów i twórczych procesów zobaczysz, które wewnętrzne podróże dobiegają końca, a które energie chcą powoli zakiełkować.
To nie będzie intelektualna opowieść o cyklach, tylko doświadczenie w ciele, w emocjach, w Twoim rytmie.
Dotknięcie tego, jak naprawdę działa Twoja kobieca cykliczność i jak możesz z nią współpracować.
Poprowadzę Cię przez medytacje i zadania, które pomogą Ci poczuć:
jaką zimę miałaś w sobie,
co dzięki niej odkryłaś,
co zapuściło korzenie,
i co teraz – powoli, bez presji – może zacząć się budzić.
Stworzymy moon mandalę, która pokaże Ci Twoje fazy, Twoje światła i cienie.
Porozmawiamy o cyklu 28 dni i o księżycu, który od tysięcy lat prowadzi kobiety przez ich naturalny rytm.
Poczujemy taniec, ruch i oddech jako sposób na przechodzenie między porami roku w sobie.
W trakcie spotkań zaproszę Cię do kilku prostych, ale głębokich refleksji, które otworzą Twoją świadomość na to, gdzie jesteś – i czego naprawdę potrzebujesz, zanim zaczniesz „ruszać do przodu”.
Przez kreatywność, intuicję, kobiecą obecność i naturę – zobaczysz swój cykl z zupełnie innego miejsca.
A do domu wrócisz z większą miękkością wobec siebie.
Z poczuciem, że nic nie jest z Tobą nie tak – Ty po prostu jesteś cykliczna.
Zrozumiana, odżywiona, zakorzeniona, gotowa na nowy czas.
Z jasnością: „teraz wiem, w jakiej porze roku jestem – i wiem, co jest dla mnie dobre”.
Termin: 7-8 marca 2026 (sobota–niedziela)
Miejsce: 15–20 minut od Kościerzyny (dokładny adres podam po dokonaniu opłaty)
Prowadzenie: Natalia Świenc
Dojazd: własny
Stworzę grupę, żeby można było złapać wspólne podwózki.
Inwestycja:
390 zł – do 04.01 ——–> 490 zł – od 05.01
(obejmuje nocleg, 2 warsztaty, zupę, przekąskę i przestrzeń, w której można naprawdę odetchnąć)
To nie hotel, tylko prosta, ciepła przestrzeń w lesie – z kominkiem, ciszą i prawdziwym kontaktem.
Nie ma złotych klamek, ale jest prawda, ogień i Siostrzane Dusze.
Co zabrać?
Śpiwór lub poszewki na pościel.
Śniadanie i kolacja we własnym zakresie – zabierz to, co masz w lodówce i co najczęściej jadasz, na co masz ochotę.
Zrobimy wspólny stół – prosty, prawdziwy, taki jak my.
Na miejscu jest standardowo wyposażona kuchnia i łazienka.
Czeka na Ciebie kawa, herbata, jajka, zupa i mała przekąska – resztę stworzymy razem.
W przypadku rezygnacji do 14 dni przed terminem wyjazdu zwracamy zapłaconą kwotę z potrąceniem 100 zł. W przypadku rezygnacji w czasie krótszym niż 14 dni od planowanego terminu wyjazdu opłata jest bezzwrotna, jednak możesz znaleźć kogoś na swoje miejsce w cenie którą opłaciłaś wyjazd.
Wyjazd odbywa się przy minimalnie 3 uczestniczkach.
Możesz kupić Sister Camp jako prezent. Po zakupie napisz do mnie maila, a przygotuję personalizowany voucher dla obdarowanej osoby.
Dlaczego organizujemy Sister Camp?
Widzę, jak ważne jest słuchać intuicji, a nie podążać za tym, co wprawia nas w presję i wypalenie.
A kiedy zapytałam siebie: czego chciałabym więcej? co naprawdę napełnia moje serce? – odpowiedź była jasna: tworzenie wyjazdów i kobiecych spotkań pełnych obecności, czucia i twórczości.
Bo każda z nas jest twórczynią swojego pięknego życia.
Do współtworzenia zaprosiłam Martę – moją siostrzaną duszę.
To ona pomogła mi odkurzyć kontakt z moją wewnętrzną, zakurzoną artystką.
Marta to kobieta, która naprawdę spełnia marzenia – założyła pracownię artystyczną Wolność Siostro, a teraz studiuje fizjoterapię koni, bo właśnie tam, przy koniach, jest całe jej serce.
Twórczość intuicyjna była dla niej drogą do pozwolenia sobie na to, by żyć w zgodzie z prawdziwymi pragnieniami.
I teraz zapraszamy Ciebie – żebyś też mogła zatrzymać się i posłuchać, co tam głęboko w Tobie gra.
Co w Twoim sercu puka o spełnienie.
Co woła, żeby w końcu zostało usłyszane.
W luźnej, wspierającej i siostrzanej atmosferze.
490,00 zł
Na stanie
Jestem Mentorką Ruchu, czyli taką Trenerką Personalną i Medyczną, która wierzy w CUD. Połączenie Ciała Umysłu i Ducha. Jestem także instruktorką jogi, oddechu, fitnessu oraz pasjonatką rozwoju osobistego i duchowego. Uczę kobiety jak stać się czułą trenerką personalną dla samej siebie. Pomagam odnaleźć wewnętrzną motywację, bo to dzięki niej już nigdy nie będziesz miała wyrzutów sumienia że o siebie nie dbasz. Stawiam na zdrowie i kontakt z samą sobą. Ponad 15 lat pracowałam w branży fitness, od 3 lat jestem totalnie na swoim. Zmieniłam tytuł z Trenerki Personalnej na Mentorkę Ruchu, bo postrezgam teraz ruch, ciało i zdrowie w bardziej wszechstronny sposób, do którego i Ciebie zapraszam.